logo
Szukaj

Strona Główna

„Mały książę” - Antoine de Saint-Exupéry

user CorsiT logo

CorsiT

Swoją opowieść przedstawia nam narrator, który będąc małym chłopcem, dowiedział się, że węże boa swoje ofiary połykają w całości i zasypiają, aby je strawić. Myśl ta, nie dawała mu spokoju, więc postanowił narysować węża boa, który zjadł słonia. Niestety nikt z dorosłych nie zrozumiał jego obrazka, myśleli, że rysunek przedstawia zwykły kapelusz. Odradzili mu interesowanie się wężami i nakazali uczyć się geografii i gramatyki. Niezrozumiany przez innych postanowił zostać pilotem. Jednak wciąż schowany miał swój rysunek z dzieciństwa, którym postanowił się kiedyś podzielić z kimś, kto okażę się równie inteligentny, jak on sam.

Będąc pilotem, pewnego razu jest zmuszony awaryjnie lądować na Saharze. Tam spotyka małego chłopca, czyli tytułowego Małego Księcia, który przychodzi z prośbą narysowania maleńkiej owieczki. Chłopiec mieszka na niewielkiej planecie, która obrośnięta była niewielkimi drzewkami baobabów. Rosła również na niej piękna, czerwona róża, roślinka ta była jedyną miłością Małego Księcia, która bardzo o nią dbał. Niestety jego miłość była nieodwzajemniona, przez co postanowił opuścić swoją planetę. Odwiedzał wiele innych planet, spotykając na swojej drodze różne osoby, aż w końcu trafił na Ziemię. Na Ziemi poznaje lisa, który z całych sił broni się przed oswojeniem. To ten mały chłopiec ratuje pilota, znajdując studnie z wodą, która chroni ich przed śmiercią. Mały Książę opuszcza naszą planetę, ofiarując swojemu przyjacielowi wszystkie gwiazdy.

Bardzo mądra i refleksyjna opowieść, ma w sobie wiele ukrytych morałów. Powoduje uśmiech na twarzach najmłodszych i starszych. Autor użył poetyckiego stylu, który podkreśla delikatność utworu. Obowiązkowo powinna być przeczytana przez każdego.


Wasze opinie:

„Czytam „Małego Księcia” i łezka kręci mi się w oku. Jest to książka mojego dzieciństwa, uwielbiana i ukochana, czytana przez mamę do poduszki. Słowa w niej zawarte są ponadczasowe. Piękne przesłanie i piękna, wzruszająca opowieść. Polecam z całego serca”.

Katarzyna, Sandomierz

strona www